OgrodowyBlog

2026.03.18 – relacja Kasia Q – Nasze skarby: woda deszczowa i owady

Marzec nas dopieszcza słoneczną pogodą, aż miło! Ale w RODzie już słychać komentarze, że „mogłoby popadać”. Prawda! W słońcu miło się wygrzać, ale gleba – tam, gdzie jest odsłonięta (bez roślin, bez ściółki), zwłaszcza po przekopaniu – już zaczyna przesychać. Jeśli nie mamy sensownego podłączenia do zbioru deszczówki, warto choćby podstawić wiadra pod rynny, żeby łapać ten cenny zasób, jak tylko coś pokropi. I tutaj uwaga! Ponieważ nasze owady szaleją już na całego, więc potrzebują też wody. Wrzućmy do każdego otwartego pojemnika na wodę patyki, kamień, cokolwiek, żeby spragnione wody miały na czym przysiąść, żeby się napić, a co ważniejsze – żeby miały bazę do odlotu. W przeciwnym razie nam się potopią.

https://www.facebook.com/watch/?v=800431046061447

O bałwanach do podlewania pisze biolog, Michał Książek: https://www.facebook.com/share/p/1DmxNfTNra/

A tu Wody Polskie o retencji zimą: https://stopsuszy.pl/retencja-zima/